Historia tego pomysłu

Jak wypełnić lukę jaka zostaje po klasycznej szkole rodzenia?

84641731_2814557261923270_4646000139947737088_n_edited.jpg


  • Jest jesień, zachodzę w ciążę. Przypominam sobie wszystkie trudne historie porodowe jakie słyszałam w swoim życiu. Koleżanka z pracy mówi z niepokojem "wiesz, że będziesz musiała urodzić?". Zaczynam z nastawieniem "nie będę się zajmować tym tematem, wszystkie kobiety rodzą to i ja urodzę", wynika to oczywiście z lęku.

  • W czasie ciąży zaczynam słuchać położnych, doul, matek w sieci. Świat mi się przewraca- to poród nie musi być traumą, którą trzeba przejść? Dostrzegam, że to wydarzenie jest nie tylko szalenie ważne, ale może być też piękne.

  • Poszukuję literatury psychoterapeutycznej opisującej emocje kobiety i mężczyzny w okresie okołoporodwym. Przepadam. Ten temat jest tak interesujący!

  • Pełnia lata. Doświadczam dobrego porodu i połogu, w którym zostałam zaopiekowana.

  • W styczniu 2020 r. uciekając z małymi płucami przed smogiem do Maroko, biorę udział w konferencji "Sacred postpartum Summit II". Słucham o tradycjach połogowych z wielu zakątków świata. Zmienia to moje myślenie o depresji poporodowej.

  • Na tym samym wyjeździe mój mąż mówi mi, że łatwiej mu być ojcem dzięki temu, że dzielę się z nim wiedzą psychologiczną. Wie co może przeżywać nasze dziecko, dzięki temu bliżej mu do rozumienia niż frustracji.

  • Myślę sobie "a gdyby tak zrobić warsztaty, na których opowiedziałabym to wszystko czego dowiedziałam się dzięki swojemu macierzyństwu?".

  • Wracam do pracy do Krakowskiego Instytutu Psychoterapii, prowadzę 8 edycji Psychologicznej Szkoły Rodzenia dla par oczekujących dziecka. Dzięki warsztatom poznaję lęki, obawy, nadzieje i plany młodych rodziców. Tak różne i tak uniwersalne. Z uczestnikami pozostaję w kontakcie, widzę jak ich plany materializują się po porodzie.

  • Warsztaty spotkały się z ogromnym zainteresowaniem, w sierpniu miejsca wypełniały się na grudzień. Wielu parom nie udało się dostać swojego miejsca na warsztacie.

  • I tak idę krok dalej. Myślę: skoro nie ma miejsca w KIPie dla wszystkich... dlaczego by nie nagrać tej wiedzy i nie puścić jej w świat?

  • Tak właśnie pojawiłam się w internecie z moim kursem online, daję Wam wiedzę, która jest dobra.